Drodzy czytelnicy, tworząc niniejszego bloga chcemy być blisko rzeczywistości a daleko od fikcji. Stąd też osoby piszące, to ludzie na co dzień zajmujący się wystąpieniami publicznymi, praktycy: Tomasz Kryński - Bayer Polska; Robert Hirt - Menedżer; Marcin Korowaj - Radny Dzielnicy Białołęka m. st. Warszawy; Anna Dąbrowska - Grupa Onet.pl; Piotr Chromiński - TZMO; Jolanta Hanc - Grupa Onet.pl; Magdalena Stankiewicz - MundiPharma Polska; Przemysław Kopyto - UCB Pharma; Dr Włodzimierz Tasak - WBST; Rafał Waśniewski - Marketing manager; Katarzyna Halicka - Wirtualna Polska; Marek Ignyś - Bayer Polska; Bogumiła Jankowska - BZ WBK; Monika Hycnar - Ekspert HR; Dr Joanna Kantor-Martynuska - SWPS, Justyna Lubach; Adam Rogala - TVN; Artur Kalicki - TVP; Anna Rajtar-Klepuszewska - Netia.

Jesteśmy przekonani, że teksty będą dla Was interesujące i inspirujące. Czytajcie, komentujcie i przesyłajcie dalej!
Marek Stączek, Radek Głowacki, EdisonTeam.pl
___________________________________________________________________________________________________________________________________

18.05.2012

Oczywista oczywistość, czyli słów kilka o prezentacji publicznej - cześć 1

„Nie lubię oficjalnych wystąpień” – powie większość z tych, którym przyszło w udziale, kiedykolwiek, publiczne prezentowanie danych o firmie, wygłoszenie własnego zdania przed licznym audytorium, omówienie – na kilku slajdach – arcyważnego wdrożenia, nad którym kilkunastoosobowy zespół pracował pół roku, a które trzeba opisać „krótko, treściwie i zrozumiale”. „To nie takie proste” – usłyszymy z ust szczęśliwców, którym dane było wziąć udział w konferencji w roli prelegenta (i bez znaczenia jest tu ranga wydarzenia).I rzeczywiście, nie dajmy się zwieść, rzecz do prostych nie należy.
Nie każdy z nas jest „mistrzem ciętej riposty”, nie każdy bryluje na salonach, sypie dowcipem, jak z rękawa i potrafi wyczerpująco odpowiedzieć na najbardziej zaskakujące pytania i to tak, by „buty pospadały”. A odpowiedzieć trzeba, zwłaszcza, gdy patrzą na nas dziesiątki oczu tych, którzy przyszli dowiedzieć się czegoś nowego, czy wręcz niebanalnego. Pamiętajmy, nikt już nie czeka na standardy… Zatem… O czym warto pamiętać? Zacznę od rzeczy w mojej opinii najistotniejszych (pierwsza trójka), które nie brzmią odkrywczo, przyznaję, ale decydują – jestem tego pewna – o naszym sukcesie.

Po pierwsze: bądźmy dobrze przygotowani. Naprawdę, nie warto odkładać opracowania prezentacji na ostatnią chwilę, powtarzając w duchu „jakoś to będzie”. Czasy „jakoś” zdecydowanie minęły. Oczywiście, możemy zanudzić słuchaczy na śmierć, ale czemu to służy?:) Przygotujmy koncepcję wystąpienia, przeanalizujmy ją kilkakrotnie, podpytajmy życzliwych, czy temat i jego rozwinięcie (już w fazie przygotowań) są dla nich interesujące. Zapytajmy, co chcieliby i spodziewali usłyszeć, gdyby akurat byli na naszej prelekcji (i spróbujmy ich zaskoczyć, bo czemu nie). Znajdźmy ciekawe przykłady na poparcie stawianych tez i postarajmy wyjść poza kanon.
 

Po drugie: nie rozmieniajmy się na drobne (choć mamy wiele do powiedzenia), skupmy na najważniejszych elementach, zmieśćmy w wyznaczonych ramach czasowych. Po 20 minutach słuchacz z reguły traci zainteresowanie tym, co mówimy, zwłaszcza gdy przed nim jeszcze np. pół dnia wystąpień.

Po trzecie: wskazujmy źródła, by każdy z obecnych mógł do nich sięgnąć samodzielnie. Weryfikujmy dane, którymi się posługujemy. Po prostu, bądźmy pewni tego, co mówimy.
Pozostałe wskazówki już wkrótce.

Katarzyna Halicka, Kierownik Zespołu PR, Wirtualna Polska; 18 maja 2012r.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz