Drodzy czytelnicy, tworząc niniejszego bloga chcemy być blisko rzeczywistości a daleko od fikcji. Stąd też osoby piszące, to ludzie na co dzień zajmujący się wystąpieniami publicznymi, praktycy: Tomasz Kryński - Bayer Polska; Robert Hirt - Menedżer; Marcin Korowaj - Radny Dzielnicy Białołęka m. st. Warszawy; Anna Dąbrowska - Grupa Onet.pl; Piotr Chromiński - TZMO; Jolanta Hanc - Grupa Onet.pl; Magdalena Stankiewicz - MundiPharma Polska; Przemysław Kopyto - UCB Pharma; Dr Włodzimierz Tasak - WBST; Rafał Waśniewski - Marketing manager; Katarzyna Halicka - Wirtualna Polska; Marek Ignyś - Bayer Polska; Bogumiła Jankowska - BZ WBK; Monika Hycnar - Ekspert HR; Dr Joanna Kantor-Martynuska - SWPS, Justyna Lubach; Adam Rogala - TVN; Artur Kalicki - TVP; Anna Rajtar-Klepuszewska - Netia.

Jesteśmy przekonani, że teksty będą dla Was interesujące i inspirujące. Czytajcie, komentujcie i przesyłajcie dalej!
Marek Stączek, Radek Głowacki, EdisonTeam.pl
___________________________________________________________________________________________________________________________________

27.05.2011

Donald Tusk i technika retoryczna

Życie publiczne dostarcza ilustracji. Dziś o kolejnym sposobie na oryginalną wypowiedź. Podczas debaty dotyczącej odwołania minister Ewy Kopacz, premier Donald Tusk powiedział: Eunuch i krytyk w jednej są parafii, obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi. Oczywiście zastosował grę słów. Na czym polega ten sposób i co dzięki niemu uzyskujemy?
Technika ta polega na wykorzystaniu podobieństwa brzmieniowego lub semantycznego zastosowanych wyrażeń. Odbiorca słysząc zdanie opartą o grę słów zmuszony jest, by na chwilę się zatrzymać i zastanowić nad sensem usłyszanej wypowiedzi. Przynaglany jest do tego by rozumieć sens podanej przed chwilą zgrabnej konstrukcji.
Dzięki grze słów – wydobywamy i dobitne podkreślamy wybrane aspekty naszej wypowiedzi czy  argumentacji, dodatkowo – i to wydaje się jednym głównych atutów tej techniki – nasza wypowiedź zyskuje na oryginalności, a jej autor postrzegany jest jako błyskotliwy mówca.
Ps. Dodać by należało, że gra słów winna być: cela (zaliczone – DT), dosadna (zaliczone – DT), smaczna (niezaliczone – DT).
Marek Stączek, 27 maj 2011

18.05.2011

O pogodzie w polityce słów parę

10 maja poseł Arłukowicza przyjął propozycję premiera Tuska dotyczącą objęcia stanowiska sekretarza stanu w Kancelarii Prezesa Rady. Na fali komentarzy wypłynęła – by tak rzec – na otwartą przestrzeń mała, drobna metafora jakiej użył pan Arłukowicz: "Donald Tusk dla mnie jest jak pogodynka. Wszyscy go lubią, nikt za bardzo nie wie dlaczego. Donald Tusk jest tego typu premierem, który tak chodzi i opowiada nam wszystkim, i tak: troszkę śnieżku dla narciarzy, troszkę wiatru dla żeglarzy, słoneczka dla wszystkich, żeby wszystkim się żyło lepiej." Poseł SLD wypowiadał się tysiące razy o rządzie, dziesiątki razy mówił o Tusku. Dlaczego więc w zbiorowej pamięci pozostała ta wypowiedź? Odpowiedź jest prosta, ale konkluzja nie akceptowalna. Odpowiedź: zastosował metaforę. Konkluzja: gdy mówisz, że w komunikacji ważna jest forma, wielu niedowierza, gdy przekonujesz, że techniki retoryczne to nie barokowe wywijasy, wielu kręci przecząco głowami. A rzeczywistość? Rzeczywistość potwierdza, że ma to sens.
Marek Stączek, 18 maj 2011

6.05.2011

Jak motywować do zmian? O roli oderwania od przeszłości, sugestia Juliusza Cezara

Gdy Juliusz Cezar ze swoimi wojskiem wylądował na terenie dzisiejszej Anglii zrobił coś, co pozwoliło mu zapewnić sobie zwycięstwo. Zatrzymał wielką armię na kredowych klifach Dover. Potem kazał im popatrzeć za siebie. 200 metrów poniżej czerwone języki ognia pochłaniały ich okazałe okręty. Nie było możliwości odwrotu. Teraz wszyscy, stojąc na ziemi wroga wiedzieli – „nie ma szans na powrót”.
Czasami, w procesie zarządzania innowacją, zmianą trzeba dobitnie pokazać, że nie ma odwrotu, że to jedyna droga. I tu jedna dystynkcja „dobitnie pokazać” nie znaczy arogancko, protekcjonalnie, bez wyczucia.

Marek Stączek, 5 maj 2011