Drodzy czytelnicy, tworząc niniejszego bloga chcemy być blisko rzeczywistości a daleko od fikcji. Stąd też osoby piszące, to ludzie na co dzień zajmujący się wystąpieniami publicznymi, praktycy: Tomasz Kryński - Bayer Polska; Robert Hirt - Menedżer; Marcin Korowaj - Radny Dzielnicy Białołęka m. st. Warszawy; Anna Dąbrowska - Grupa Onet.pl; Piotr Chromiński - TZMO; Jolanta Hanc - Grupa Onet.pl; Magdalena Stankiewicz - MundiPharma Polska; Przemysław Kopyto - UCB Pharma; Dr Włodzimierz Tasak - WBST; Rafał Waśniewski - Marketing manager; Katarzyna Halicka - Wirtualna Polska; Marek Ignyś - Bayer Polska; Bogumiła Jankowska - BZ WBK; Monika Hycnar - Ekspert HR; Dr Joanna Kantor-Martynuska - SWPS, Justyna Lubach; Adam Rogala - TVN; Artur Kalicki - TVP; Anna Rajtar-Klepuszewska - Netia.

Jesteśmy przekonani, że teksty będą dla Was interesujące i inspirujące. Czytajcie, komentujcie i przesyłajcie dalej!
Marek Stączek, Radek Głowacki, EdisonTeam.pl
___________________________________________________________________________________________________________________________________

28.05.2012

Prezydent Komorowski i sztuka cytowania

9 maja Król Norwegii, Harald V odwiedził Polskę. Podczas powitania, Bronisław Komorowski zacytował H. Ibsena mówiąc: „Ten moim zdaniem największą ma słuszność, kto zawarł przymierze z przyszłością”.  Czyli, dziś będzie o sztuce  cytowania podczas prowadzonej prezentacji.

Jest wiele korzyści wynikających z zastosowania cytatu, ja zwrócę uwagę na dwie. Po pierwsze, cytat  chroni naszą wypowiedź przed monotonią. Przytaczając czyjąś wypowiedź tworzymy (w ramach naszego przekazu) pewną wielość i różnorodność. Po drugie, umieszczając w naszej prezentacji czyjeś wypowiedź tworzymy wrażenie ‘wielogłosu’, tworzymy szansę, by w monolog mógł wejść ktoś z zewnątrz, ktoś inny. Czy wreszcie, by nasz mono-log zmienił się w pewien dia-log, może … wielo-głos. Z lekką przesadą można by powiedzieć, że w czasie trwania takiej prezentacji, co pewien czas, na forum wchodzi nowa postać i zabiera głos w omawianej sprawie.

25.05.2012

Świadomość siebie

Kilka tygodni temu miałam okazję poobserwować i odkryć jak kontakt trenera, prezentera
z sobą samym, swoim ciałem i emocjami jest kluczowy do jego rozwoju zawodowego i kontaktu z audytorium.

Byłam uczestnikiem szkolenia, rozwoju nigdy za wiele, rzecz dotyczyła pracy trenerskiej. Podczas warsztatów był czas na indywidualne wystąpienia uczestników. Jedna z jego uczestniczek rozpoczęła swoją prezentację drżącym i podniesionym głosem, ostrzejszym w tonie bardziej niż naturalnie. Widać było, że jest bardzo stremowana. I może właśnie to wystąpienie nie zapadło by w mojej pamięci, gdyby nie pewien fakt. Podczas omawiania jej prezentacji okazało się, że nie miała świadomości, że jej głos drży i zmienia barwę!
Prezentujacą nie miała kontaktu z swoim ciałem w stresie, nie czuła, że się zmienia jej oddech i usztywnia ruch ciało.

21.05.2012

Oczywista oczywistość, czyli do dziesięciu razy sztuka… część 2

Kończąc rozważania na temat wystąpień publicznych. Na co jeszcze warto, jak sądzę, zwrócić uwagę?
Po czwarte: pamiętajmy, że żyjemy w społeczeństwie wielozadaniowym, niecierpliwym, w dobie współoglądalności mediów i rozproszenia uwagi. Łatwiej i skuteczniej przemówić jest obrazem. Szukajmy więc zdjęć, grafik, infografik, plików wideo. Te do nas trafiają i zostają w pamięci na dłużej. „Prawie wszystko można powiedzieć za pomocą obrazu i dźwięku, prawie nic za pomocą słów.” (Robert Joseph Flaherty)

Po piąte: starajmy się nie zanudzić (arcytrudne!). Wielu prelegentów „bombarduje nas” statystykami swoich firm, chcąc potwierdzić, jak są znakomite. Z całą pewnością są, ale co z tych cyfr, wykresów, kolumn danych zostaje w nas? Z doświadczenia wiem, że niewiele, albo – proszę wybaczyć szczerość – nic (acz wiele zależy tu oczywiście od celu wystąpienia i oczekiwań zgromadzonego audytorium).

18.05.2012

Oczywista oczywistość, czyli słów kilka o prezentacji publicznej - cześć 1

„Nie lubię oficjalnych wystąpień” – powie większość z tych, którym przyszło w udziale, kiedykolwiek, publiczne prezentowanie danych o firmie, wygłoszenie własnego zdania przed licznym audytorium, omówienie – na kilku slajdach – arcyważnego wdrożenia, nad którym kilkunastoosobowy zespół pracował pół roku, a które trzeba opisać „krótko, treściwie i zrozumiale”. „To nie takie proste” – usłyszymy z ust szczęśliwców, którym dane było wziąć udział w konferencji w roli prelegenta (i bez znaczenia jest tu ranga wydarzenia).I rzeczywiście, nie dajmy się zwieść, rzecz do prostych nie należy.

11.05.2012

Prezentacja mojego młodego

Jesteśmy ludźmi, którzy z prezentacją mają więcej do czynienia niż przysłowiowy szary obywatel. Co więcej, nasza pomoc i zaangażowanie w powyższy temat jest i będzie stale potrzebna. Skąd ta pewność w moim głosie? Jestem ojcem piętnastoletniego syna – gimnazjalisty, człowieka o całkiem dobrze rozwiniętym poczuciu wpływu oraz samoświadomości swoich słabych stron. Kilka tygodni temu, napomknął mi, że został wyznaczony wspólnie z kolegą do przygotowania prezentacji. którą następnie ma ZAPREZENTOWAĆ przed całą klasą. Termin: za tydzień. Piotr, bo tak osobiście nazwałem go jakiś czas temu, stwierdził, że ma mnóstwo czasu, więc zajmie się tym pod koniec tygodnia. Poza tym sam temat: 'Wypadki drogowe' nie powinny stanowić problemu, bo to luzik. Ktoś z Was pewnie powie: Skąd ja to znam?

8.05.2012

O pszczołach, gestach i refleksji krytycznej

Wiosna wybuchała na dobre. Zielono wszędzie. Na drzewach białe kwiaty, cudny zapach, słowem pięknie. Ale z wielu miejsc dochodzą mnie niepokojące wieści - nie ma pszczół, mówią. Jedna czwarta populacji tego pożytecznego, i oddanego ciężkiej pracy owada zginęła, czyli… składając dostępne informacje rozumuję: jak nie ma pszczół, to i nie będzie zapylenia, a brak zapylenia, to nici z truskawek i wiśni, to brak jabłek i innych pestkowców, nic tylko klęska i niechybna owocowa zagłada! Jednak – moi mili – człowiek, obraca się wśród światłych, życzliwych ludzi i podczas jednego spotkania dziele się swoją zgryzotą i co słyszę???