Rozmawialiśmy o głównym przesłaniu, wspólnie dopracowywaliśmy argumenty i przykłady. Dwa dni po tym spotkaniu siedziałem już na sali i słuchałem. Zaskoczyły mnie dwie rzeczy. Pierwsza, w przeciągu wspomnianych dwóch dni ów menedżer opracował zaskakujący i intrygujący wstęp – pomyślałem: „twórczy człowiek”. Drugie, z perfekcją i w detalach zastosował się do moich sugestii – pomyślałem: „ma pięćdziesiątkę, a nadal się uczy, zajdzie daleko”. Te dwie rzeczy mnie zdziwiły choć … to powinien być chleb powszedni. Norma. Zwykła sytuacja, którą mija się bez uwagi, bez komentarza.
Marek Stączek, 21 kwietnia 2011