Drodzy czytelnicy, tworząc niniejszego bloga chcemy być blisko rzeczywistości a daleko od fikcji. Stąd też osoby piszące, to ludzie na co dzień zajmujący się wystąpieniami publicznymi, praktycy: Tomasz Kryński - Bayer Polska; Robert Hirt - Menedżer; Marcin Korowaj - Radny Dzielnicy Białołęka m. st. Warszawy; Anna Dąbrowska - Grupa Onet.pl; Piotr Chromiński - TZMO; Jolanta Hanc - Grupa Onet.pl; Magdalena Stankiewicz - MundiPharma Polska; Przemysław Kopyto - UCB Pharma; Dr Włodzimierz Tasak - WBST; Rafał Waśniewski - Marketing manager; Katarzyna Halicka - Wirtualna Polska; Marek Ignyś - Bayer Polska; Bogumiła Jankowska - BZ WBK; Monika Hycnar - Ekspert HR; Dr Joanna Kantor-Martynuska - SWPS, Justyna Lubach; Adam Rogala - TVN; Artur Kalicki - TVP; Anna Rajtar-Klepuszewska - Netia.

Jesteśmy przekonani, że teksty będą dla Was interesujące i inspirujące. Czytajcie, komentujcie i przesyłajcie dalej!
Marek Stączek, Radek Głowacki, EdisonTeam.pl
___________________________________________________________________________________________________________________________________

26.01.2012

Sekret Vaclava Havla cz. 4

Dziś kończę cykl „Sekret Havla”. Przed nami trzecie z wymienianych cech – wiarygodność.
Na to, że ktoś jest, lub nie jest postrzegany jako osoba wiarygodna składają się dwa obszary: jego charakter oraz jego dokonania.
W pierwszym z nich (charakter) możemy wyróżnić dwie składowe:
a.       Możliwość polegania na słowach i deklaracjach danej osoby. Tu bierzemy tu pod uwagę spójność między tym, co dana osoba mówi, a tym jak faktycznie jest. Czyli: czy mówi, to co myśli, a jeżeli tak, to czy wypełnia to, o czym powiedział. I jeżeli nie zauważamy rozdźwięku między deklaracją, a czynami, wyrażoną intencją, a faktami, to rodzi się w nas przekonanie: „mogę mu ufać, bo … nie kłamie, robi to co powiedział”.

17.01.2012

Sekret Vaclava Havla cz. 3

Dziś zajmiemy się drugą cechą wyszczególnioną przez greków (etos – empatia – logos). I jak tydzień temu za jej pomocą spróbujemy lepiej zrozumieć sekret Havla. Pora na empatię.
Zaczną do historii. Mój znajomy uczestniczył kiedyś górskiej wyprawie. Podczas drugiego dnia wspinaczki robili namioty na pewniej wysokości i zmęczeni zasnęli. W środku nocy obudził ich potwora burza. Wyładowania atmosferyczne były tak duże, że wszystko dookoła widzieli jak za dnia. Gdy mi to opowiedział, całość historii spuentował dość znamiennie: Wiesz Marek, jest ogromna różnica w analizowaniu definicji terminu 'wyładowanie atmosferyczne', a namacalnym doświadczaniu tego zjawiska. Jest przepaść między pojęciem, a doświadczeniem. Między terminem a byciem w centrum określanych wydarzeń. Idąc tropem wyznaczonym przez mojego znajomego, nie będę definiował pojęcie „empatia”, a sięgnę po jej namacalne przejawy. Odwołam się do realnej sytuacji, w której Havel zaprezentował empatię w 100%.


11.01.2012

Sekret Vaclava Havla cz. 2

Dla greków trzeci w kolejności był logos, czyli słowo (wypowiedź, argumentacja, przemowa) i od tego właśnie rozpoczniemy odkrywanie sekrety Havla. Przyglądając się  jego wystąpieniom szybko możemy zauważyć dwie charakterystyczne cechy. Jego mowy (bardzo często) miały znacząco osobisty charakter, oraz wyróżniała je głębia prezentowanych myśli. W każdej z nich widać wyraźnie linie papilarne autora. Widać jego poszukiwania. Jego refleksje i dylematy. Wystarczy przywołać początek pamiętnego noworocznego przemówienia z 1997 roku: „Tym razem zacznę bardziej osobiście. W roku, który właśnie pożegnaliśmy dwukrotnie stanąłem twarzą twarz ze śmiercią. Po raz pierwszy, kiedy przyszła po najbliższą mi istotę. Drugi raz, gdy krążyła wokół mojego szpitalnego łóżka. Obydwa, te całkowicie osobiste i nieprzekazywalne doświadczenia, o dziwo nie odznaczały dla mnie tylko wielkiego cierpienia nie powodowały, że myślałem „świat jest dla mnie niesprawiedliwy”. Nie wywołały poczucia beznadziei. Przeciwnie – ku mojemu zaskoczeniu oba te doświadczenia uznałem za wielkie wyzwanie do tego by na nowo, znaczenie głębiej zastanowić się nad światem …”.

4.01.2012

Sekret Vaclava Havla cz. 1

23 grudnia 2011 pogrzeb Vaclava Havla. Oglądając uroczystość żałobną nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że Zachodni Świat żegnał swojego króla. Nie przesadzam. Patrzyłem na ceremonię godną monarchy. Do Pragi zjechali czołowi politycy Europy i przedstawiciele Stanów Zjednoczonych. Legat papieski, kardynał Coppa odczytał specjalny list Benedykta XVI. Całość odbyła się  w katedrze Św. Wita przy Placu Hradczańskim. Oprawa muzyczna: m.in. przejmujący „Agnus Dei” z Requiem Mozarta. Tuż przed ceremonią w całych Czechach biły dzwony. Ciało zmarłego zostało przewiezione na żałobnej lawecie, zaprzężonej w sześć czarnych,  kladrubskich karoszy. Na trasie przejazdu konduktu, prezydenta żegnały tłumy prażan. Słowem podniosła atmosfera. Odczuwalne poczucie straty. Wyrazy żalu i uznania. Obecnie nie ma drugiego polityka, czy uczestnika życia publicznego, który by był żegnany w podobny sposób! Sądzę, że warto podstawić sobie pytanie: „dlaczego Havel był tak żegnany?” Jaki jest powód takiej masowej reakcji, którą wyzwoliła jego śmierć? Otóż, Havel zaprezentował przywództwo w pewnym stylu. Jego publiczna działalność była odzwierciedleniem modelu …  o który pisali już starożytni Grecy!
Otóż wynalazcy demokracji mówili o osobie, która posiada trzy cechy: „etos, patos i logos” (wiarygodność – empatia – mowa). Według ich recepty, tylko człowiek, który charakteryzował się tymi przymiotami jest zdolny do oddziaływania na innych, tzn.: gdy mówi – wyzwala zaangażowanie, gdy przekonuje – jego argumenty brane są pod uwagę, gdy radzi – jest słuchany. Warto podkreślić: kolejność w owej triadzie nie jest przypadkowa! Wszystko zaczyna się do etos: „wiarygodności”, bo tylko ten, kto ją posiada jest wstanie wzbudzić zaufanie. Potem jest empatia, czyli zrozumienie pozycji słuchacza, a na końcu logos, czyli mowa, używane argumenty. Niech ten model pomoże w rozumieniu „sekretu Vaclava Havla” a jednocześnie da możliwość do tego, by upamiętnić jego osobę. Z perspektywy tej triady spróbujmy rozwikłać sekret Havla.
Marek Stączek, 4 stycznia 2012r.