Drodzy czytelnicy, tworząc niniejszego bloga chcemy być blisko rzeczywistości a daleko od fikcji. Stąd też osoby piszące, to ludzie na co dzień zajmujący się wystąpieniami publicznymi, praktycy: Tomasz Kryński - Bayer Polska; Robert Hirt - Menedżer; Marcin Korowaj - Radny Dzielnicy Białołęka m. st. Warszawy; Anna Dąbrowska - Grupa Onet.pl; Piotr Chromiński - TZMO; Jolanta Hanc - Grupa Onet.pl; Magdalena Stankiewicz - MundiPharma Polska; Przemysław Kopyto - UCB Pharma; Dr Włodzimierz Tasak - WBST; Rafał Waśniewski - Marketing manager; Katarzyna Halicka - Wirtualna Polska; Marek Ignyś - Bayer Polska; Bogumiła Jankowska - BZ WBK; Monika Hycnar - Ekspert HR; Dr Joanna Kantor-Martynuska - SWPS, Justyna Lubach; Adam Rogala - TVN; Artur Kalicki - TVP; Anna Rajtar-Klepuszewska - Netia.

Jesteśmy przekonani, że teksty będą dla Was interesujące i inspirujące. Czytajcie, komentujcie i przesyłajcie dalej!
Marek Stączek, Radek Głowacki, EdisonTeam.pl
___________________________________________________________________________________________________________________________________

30.11.2011

Siła rekwizytu

Dwa wydziały pewnego uniwersytetu (chemii i fizyki) postanowiły zachęcić uczniów lokalnych szkół do podjęcia studiów na swojej uczelni. Każdy z nich miał możliwość zaprezentowania swojej oferty. Fizyk, rozpoczął od opowiedzenia historii życia dwóch wielkich fizyków. Po nim, na mównicę wszedł chemik. Wyjął zapałkę i ją zapalił. Następnie zdmuchnął płomień i wypuścił zapałkę, która spadła na podłogę. Potem powiedział:  "To co Państwo zobaczyli jako pierwsze to reakcja chemiczna, czyli chemia.Drugie to spadanie ciała, czyli fizyka. Przyznacie Państwo, na pierwszy rzut oka, że chemia jest dużo, dużo ciekawsza." Oto siła gadżetu zastosowanego podczas prezentacji. Dobrze dobrany: a. rozbudza zainteresowanie i przyciąga uwagę, b. obrazuje treść i czyni ją zrozumiałą. Jednym słowem: maksimum treści przy minimum słów. Inne przykłady zastosowania rekwizytu na http://www.prezentacjapubliczna.pl/ksiazka

Zagadka: Podczas swojej prezentacji musisz wyjaśnić czym jest nanosekunda, czyli podstawowa jednostka czasu. wartość równa jednej miliardowej sekundy. Co zrobić aby Twoi słuchacze zrozumieli, że ta jednostka czasowa oznacza wyjątkowo krótki interwał?
Radek Głowacki, 30 listopada 2011r.

18.11.2011

Skuteczność mówcy – pathos, czyli wiarygodność

Więcej: www.prezentacjapubliczna.pl
Od czasu, do czasu dostaję komentarze i e-maile od osób, które przeczytały książkę: „Prezentacja Publiczna. Mów komunikatywnie, oryginalnie i przekonująco”. Niektóre z nich wnoszą nowe spojrzenie i ciekawe sugestie. Zamieszczam list od pana Zdzisława Miary. Moim zdaniem refleksja wysokiej próby: 'Przygotowując się do szkolenia z przemawiania czytam Twoją książkę i zastanawiam się nad poruszaną przez ciebie sprawą pathos czy empatheia. Wydaje mi się że empatia po stronie mówcy to za mało (choć o niebo więcej, niż robi przeciętny mówca), że jednak chodzi o właściwe poruszenie emocji słuchacza. Oto moja własna definicja pathos: „Pathos to właściwe poruszenie emocji słuchacza przez okazanie mu troski”. Wyrażenie jej przez autentyczne emocje mówcy. Wyrażenie jej przez głębokie zrozumienie słuchacza. Wyrażenie jej przez właściwe użycie technik retorycznych (głównie humoru i narracji) . Piramida wewnętrznego myślenia i odczuwania słuchacza wtedy wygląda tak: ethos– „wiem, że jest wiarygodny”, pathos – „czuję, że mu na mnie zależy”, logos – „przekonały mnie jego argumenty”, więc: „zrobię to, do czego mnie wzywał”. Ja bym mierzył przekonywalność działaniem a nie tylko przyjęciem argumentów.'
Marek Stączek, 18 listopada 2011r.

10.11.2011

Leszek Miller i technika twórczej komunikacji – „gra słów”

Na politycznej scenie, po dotkliwej przegranej SLD, pojawił się Leszek Miller.
Z naszej perspektywy (chodzi o prezentacje) warto zwrócić uwagę na tę postać, bo jako jedna z niewielu, w swoich wypowiedziach stosuje przemyślaną grę słów. Ostatnio (28.10.2011) powiedział: „Od mówienia, jak ma być, nie staje się jeszcze, jak być ma”, a całkiem niedawno słyszeliśmy: „Kaczyński raz jest antyrosyjski, raz antyniemiecki, w ogóle jest…  taki antykoncepcyjny!”. To komentarz dotyczący wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego o Angeli Merkel. Znaczenie wcześniej, omawiając zachowanie posła Ziobry powiedział: „Mój problem polega na tym, że ja uważam pana posła Ziobro za zdolnego człowieka... tylko niestety zdolnego do wszystkiego”. A w czasie pierwszych wolnych wyborów z 1989 roku mawiał: „Orzeł, czy reszka – głosujcie na Leszka”.
Przypomnijmy. Gra słów, to zestawienie dwóch wyrazów podobnych/różnych brzmieniowo czy semantycznie, którego celem jest podkreślenie ważnej dla mówcy myśli. Posługują się przykładem mistrza Jerzego Leca, zobrazujmy tę definicję, podobieństwo brzmieniowe: „nic z intencji gdy brak potencji”, i semantyczne: „cóż po skrzydłach,  jeżeli ptasi móżdżek”.
Marek Stączek, 10 listopada 2011r.

2.11.2011

1 sposób i 1 rada. O inteligencji mówcy cz. 2

U Ryszarda Kapuścińskiego znalazłem metodę budowania ciekawego przekazu. Mistrz reportażu powtarza pewien zabieg: rzeczownik dookreślony przez trzy przymiotniki. Czyli – tu zróbmy ćwiczenie – można powiedzieć: „potem zabrał głos dobry mówca”,  ale można to wyrazić mówiąc:  „potem zabrał głos przekonujący, błyskotliwy i intrygujący mówca” lub „to jest dobra usługa” - „ta usługa jest konkretna, elastyczna i efektywna”. Dla osób, które śledzą publiczne wystąpienia nie będzie odkryciem, gdy powiem, że od dwóch lat ów zabieg wykorzystuje premier Donald Tusk.

Ktoś mógłby powiedzieć, że to coś małego… a i owszem, ale - pomnąc na słowa mistrza greckiej retoryki Demostenesa - powiedzmy: „małe szanse są początkiem wielkich sukcesów”. Proponuję aby przez następny tydzień przećwiczyć to: rozwijać słownictwo, wyrabiać nawyk i czynić się lepszym w mówieniu. 
Marek Stączek, 2 listopada 2011r.