Jest wiele korzyści wynikających z zastosowania cytatu, ja zwrócę uwagę na dwie. Po pierwsze, cytat chroni naszą wypowiedź przed monotonią. Przytaczając czyjąś wypowiedź tworzymy (w ramach naszego przekazu) pewną wielość i różnorodność. Po drugie, umieszczając w naszej prezentacji czyjeś wypowiedź tworzymy wrażenie ‘wielogłosu’, tworzymy szansę, by w monolog mógł wejść ktoś z zewnątrz, ktoś inny. Czy wreszcie, by nasz mono-log zmienił się w pewien dia-log, może … wielo-głos. Z lekką przesadą można by powiedzieć, że w czasie trwania takiej prezentacji, co pewien czas, na forum wchodzi nowa postać i zabiera głos w omawianej sprawie.
Oczywiście, w sytuacji od której rozpoczęliśmy te dywagacje, cytat Ibsena odegrał też inną rolę. Raz, zwiększył oryginalność i nośność wypowiedzi. Dwa, zjednał słuchacza. Jak widać – mimo, że się zastrzegałem – pojawiają się jeszcze dwa atuty zastosowania tej techniki. Po pierwsze, przytoczenie czyjejś wypowiedzi podnosi jakość naszego wywodu, bo zwykle wybrana wypowiedź odznacza się dużą trafnością, cechuje ją oryginalne ujęcie myśli. A tu, w wypowiedzi prezydenta Komorowskiego, wyrażona myśl jest bardzo intrygująca. Czy się mylę? Zauważcie proszę, że z całej prezydenckiej mowy, dziennikarze reprezentujący różne stacje i różne rozgłośnie wybrali tylko ten passus. Powód dość oczywisty: to było nietuzinkowe i świeże. Po drugie, prezydent Komorowski zacytował Ibsena, z racji jego pochodzenia. Oto, myśl norweskiego dramatopisarza kierowana była do norweskiego Króla. Cel dość oczywisty - życzliwy i miły gest w stronę słuchacza. Dobrze użyty cytat służy budowaniu porozumienia, tworzy wspólną płaszczyznę.
W tych krótkich rozważaniach wypłynęły cztery korzyści wynikające z zastosowania prostej techniki mądrego kopiowania.
Marek Stączek – EdisonTeam.pl; 28 maja 2012r.
PS.
Czy zawsze jest tak, że owa poli-fonia jaką uzyskujemy dzięki „udostępnieniu” mikrofonu
innym, ratuje naszą prezentację przed monotonią?, lub: czy polifonia uchroni
nas od prezentacyjnej monotonii? Odpowiadając sobie samemu powiem „nie sądzę”.
Otóż, kiedyś znany pisarz, Bernard Shaw uczestniczył w wykładzie pewnego
historyka. Akademik prowadząc swój wywód podawał ciągle: cytat - źródło, cytat
- źródło... Po spotkaniu znany pisarz został zapytany o opinię na temat
wysłuchanego wykładu. Odpowiedział: „To było dziwne, to bardzo dziwne. Tyle
źródeł, a mimo to sucho!”. Słowem, nie zawsze uchroni, bo jak wspomniałem
wcześniej, sprawę trzeba przeprowadzić z namysłem. Czego i sobie życzę.

Dzień dobry, mam pytanie - czy cytowanie podczas prezentacji nie jest zbyt pretensjonalne? Dziekuje za ciekawy wpis. Agata B.
OdpowiedzUsuńPani Agato, dziękuję za pytanie. Opowiadając, może być, ale nie musi – wszystko, jak zresztą w każdej dziedzinie życia – rozbija się o sposób użycia, o proporcje. Będzie pretensjonalne, gdy zastosujemy cytat: 1. zbyt często, tak jak to miało miejsce w przypadku z B. Show, 2. nieadekwatnie np. prezentacja dotyczy błahego tematu, a mówca cytuje wypowiedzi z wysokiego „C”, 3. osoba prezentująca ma nikłą wiedzę z jakiegoś zakresu i słuchacze to wiedzą, a ciągle przytaczając wypowiedzi autorytetów, klasyków, etc, chce stworzyć wrażenie, że jest inaczej. Czyli, będzie pretensjonalnie, gdy będzie: za dużo, za wysoko, za dostojnie.
Usuń