Drodzy czytelnicy, tworząc niniejszego bloga chcemy być blisko rzeczywistości a daleko od fikcji. Stąd też osoby piszące, to ludzie na co dzień zajmujący się wystąpieniami publicznymi, praktycy: Tomasz Kryński - Bayer Polska; Robert Hirt - Menedżer; Marcin Korowaj - Radny Dzielnicy Białołęka m. st. Warszawy; Anna Dąbrowska - Grupa Onet.pl; Piotr Chromiński - TZMO; Jolanta Hanc - Grupa Onet.pl; Magdalena Stankiewicz - MundiPharma Polska; Przemysław Kopyto - UCB Pharma; Dr Włodzimierz Tasak - WBST; Rafał Waśniewski - Marketing manager; Katarzyna Halicka - Wirtualna Polska; Marek Ignyś - Bayer Polska; Bogumiła Jankowska - BZ WBK; Monika Hycnar - Ekspert HR; Dr Joanna Kantor-Martynuska - SWPS, Justyna Lubach; Adam Rogala - TVN; Artur Kalicki - TVP; Anna Rajtar-Klepuszewska - Netia.

Jesteśmy przekonani, że teksty będą dla Was interesujące i inspirujące. Czytajcie, komentujcie i przesyłajcie dalej!
Marek Stączek, Radek Głowacki, EdisonTeam.pl
___________________________________________________________________________________________________________________________________

25.01.2013

Magia autentycznego mówcy - hipoteza druga

Tekst: Marek Stączek, EdisonTeam.pl

Druga hipoteza - oddziaływanie przez zaangażowanie - odnosi się do moich obserwacji autentycznych mówców. Otóż, okazuje się, że dość często są to osoby zaangażowane, ludzie z jakąś pasją. A jeżeli tak przedstawia się sprawa autentyczności to tego fenomenu nie sposób zamknąć w kategorii etycznej (tzn. człowiek autentyczny = osoba, która: nie gra, mówi otwarcie, nie manipuluje). Nie można go zamknąć, bo u mówcy autentycznego widać zaangażowanie w coś, oddania na rzecz czegoś, słowem – mamy do czynienia istotnym komponentem emocjonalnym podczas wystąpienia. 

Dodatkowo, gdy wypowiada się osoba autentyczna/zaangażowana to towarzyszy jej subiektywna pewność, co do prawdziwości i wartości swojego przekazu: „to co mówię ma sens!”, co w konsekwencji powoduje, że mówi ona całym sobą. Można by rzec - komunikuje każdą komórką swojego jestestwa. Widać w niej zaangażowany intelekt, słychać poruszone emocje i zaprzęgniętą wolę. To nie suchy prezenter, rozegzaltowany ideolog, czy przymuszony do wystąpienia przedstawiciel jakiejś firmy. „Autentyczny” oddziałuje całym/samym sobą. 

Tak więc, hipoteza druga, przy pomocy której próbujemy wyjaśnić „fenomen autentyczności” sprowadza się do: człowiek autentyczny to - z reguły - ktoś zaangażowany w jaką sprawę, kto podczas mówienia o tym komunikuje całym sobą i między innymi z tego powodu jest tak sugestywny. Z tej przyczyny ma taką siłę w kontakcie  z publicznością. 

Jak powiedziała kiedyś pewna choreograf: „Nie interesuje mnie jak on się porusza, ale co go porusza!”, czego i sobie życzę. Za tydzień kolejna hipoteza. 

PS. Dopowiedzenie do hipotezy nr 2. Nie twierdzę, że nie ma autentyczności bez pasji, owszem jest, ale sytuacja odwrotna jest raczej niemożliwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz