Drodzy czytelnicy, tworząc niniejszego bloga chcemy być blisko rzeczywistości a daleko od fikcji. Stąd też osoby piszące, to ludzie na co dzień zajmujący się wystąpieniami publicznymi, praktycy: Tomasz Kryński - Bayer Polska; Robert Hirt - Menedżer; Marcin Korowaj - Radny Dzielnicy Białołęka m. st. Warszawy; Anna Dąbrowska - Grupa Onet.pl; Piotr Chromiński - TZMO; Jolanta Hanc - Grupa Onet.pl; Magdalena Stankiewicz - MundiPharma Polska; Przemysław Kopyto - UCB Pharma; Dr Włodzimierz Tasak - WBST; Rafał Waśniewski - Marketing manager; Katarzyna Halicka - Wirtualna Polska; Marek Ignyś - Bayer Polska; Bogumiła Jankowska - BZ WBK; Monika Hycnar - Ekspert HR; Dr Joanna Kantor-Martynuska - SWPS, Justyna Lubach; Adam Rogala - TVN; Artur Kalicki - TVP; Anna Rajtar-Klepuszewska - Netia.

Jesteśmy przekonani, że teksty będą dla Was interesujące i inspirujące. Czytajcie, komentujcie i przesyłajcie dalej!
Marek Stączek, Radek Głowacki, EdisonTeam.pl
___________________________________________________________________________________________________________________________________

19.04.2012

Spotkanie z żywym człowiekiem

Pamiętam, że kiedy przed laty słuchałem moich uniwersyteckich profesorów, owszem ciekawe było dla mnie to, co powiedzą o faktach, ale najbardziej interesujące były dla mnie ich własne opinie na temat wydarzeń i ich bohaterów. W dzisiejszych czasach, kiedy dostęp do informacji stał się o wiele powszechniejszy, niż w moich czasach studenckich, trudniej jest zaskoczyć słuchaczy jakąś zupełnie nową faktografią, za to wciąż w cenie będą własne oceny przemawiającego. I nie mam tu na myśli banalnych stwierdzeń, oczywistych dla wszystkich, ale coś odważnie wychodzącego przed szereg, czasem niepokornego, odrobinę obrazoburczego. Nie dla taniego efektu, nie dla budowania wizerunku oryginała, ale po to, by zachęcić słuchaczy do tego, co jest najtrudniejszą sztuką w edukowaniu innych – szukania własnych dróg, własnych odpowiedzi, a co za tym idzie – samodzielności w myśleniu.
Ilość informacji, jakie na nas czekają w dowolnej dziedzinie wiedzy, jest wprost oszałamiająca, a co za tym idzie – przytłaczająca. Tym bardziej liczy się więc nie to, co wiemy, ale czy wiemy, co z tym zrobić. Mając coś przekazać słuchaczom podczas publicznego wykładu czy prezentacji danego tematu, nie starajmy się powalić ich mnóstwem informacji, analiz, danych – to mają wszędzie. Dajmy im coś od siebie, coś własnego, osobistego. Czasem emocjonalnego, a także zabarwionego pasją. Wszak po to spotykają się właśnie z nami, żywymi ludźmi.
Włodzimierz Tasak - WBST; 19 kwietnia 2012r.

2 komentarze:

  1. Hmm, ciekawe. A jaki, Pana zdaniem jest powód takiego stanu rzeczy. Dlaczego jest tak, że wolimy gdy ktoś mówi „od siebie”? Homo Kritikus

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodów może być wiele. Żyjemy w ogromnym zalewie informacji, których nikt nie jest w stanie w pełni przyswajać, systematyzować, selekcjonować i weryfikować - dlatego ciekawi jesteśmy "żywych" opinii kogoś, kto przed nami stoi, kto takiej krytycznej selekcji dokonał. Ale może chodzić o coś jeszcze - w czasach dyktatury poprawności politycznej, chcielibyśmy usłyszeć coś, co nie jest przez nią przefiltrowane, coś autentycznego. Nie mówię o ekstremizmach, ale o odważnych opiniach, które są gotowe iść pod prąd, są gotowe na łamanie stereotypów. Bo wobec zalewu wiedzy, następuje też coś, co nazwałbym "pychą wiedzy": w wielu dziedzinach królują poglądy,oceny, sądy spetryfikowane od lat, które zaczynają rodzić stereotypowe myślenie, zamiast twórczego, poszukującego.
    No i w końcu - skoro mamy przed sobą żywego człowieka, to chcielibyśmy usłyszeć też co ON ma do powiedzenia na dany temat, a nie jedynie co skompilował z poglądów innych. Bo spotkanie z wiedzą z pewnością wzbogaca, ale nie tak jak spotkanie z żywym człowiekiem.
    Pozdrawiam
    Włodzimierz Tasak

    OdpowiedzUsuń