Drodzy czytelnicy, tworząc niniejszego bloga chcemy być blisko rzeczywistości a daleko od fikcji. Stąd też osoby piszące, to ludzie na co dzień zajmujący się wystąpieniami publicznymi, praktycy: Tomasz Kryński - Bayer Polska; Robert Hirt - Menedżer; Marcin Korowaj - Radny Dzielnicy Białołęka m. st. Warszawy; Anna Dąbrowska - Grupa Onet.pl; Piotr Chromiński - TZMO; Jolanta Hanc - Grupa Onet.pl; Magdalena Stankiewicz - MundiPharma Polska; Przemysław Kopyto - UCB Pharma; Dr Włodzimierz Tasak - WBST; Rafał Waśniewski - Marketing manager; Katarzyna Halicka - Wirtualna Polska; Marek Ignyś - Bayer Polska; Bogumiła Jankowska - BZ WBK; Monika Hycnar - Ekspert HR; Dr Joanna Kantor-Martynuska - SWPS, Justyna Lubach; Adam Rogala - TVN; Artur Kalicki - TVP; Anna Rajtar-Klepuszewska - Netia.

Jesteśmy przekonani, że teksty będą dla Was interesujące i inspirujące. Czytajcie, komentujcie i przesyłajcie dalej!
Marek Stączek, Radek Głowacki, EdisonTeam.pl
___________________________________________________________________________________________________________________________________

22.04.2012

Urodzinowy 'spicz' premiera Mazowieckiego

W środę (18.04) w Pałacu Prezydenckim obchodzono 85 rocznicę urodzin, pierwszego niekomunistycznego premiera – Tadeusza Mazowieckiego. Oczywiście, Mazowiecki charyzmatycznym mówcą nie jest, ale … jego głos jest słyszany, a słowa brane pod uwagę. Przysłuchując się jego wystąpieniu zauważyłem trzy następujące rzeczy. Po pierwsze, interesujący i mądry początek. Rozpoczynając powiedział: „Powinienem powiedzieć coś ważnego. Przyszła mi do głowy tylko anegdota z początku Soboru. Jan XXIII – niezapomniany, pełen humoru papież – martwił się, co będzie z tym Soborem. Przyśnił mu się Pan Bóg i powiedział: „Giovanni, Giovanni, nie bierz się tak poważnie”. Więc, i ja sam sobie powiedziałem: „Tadeuszu nie bierz się tak poważnie!” . Efekt: rozbawienie słuchaczy, skupienie uwagi, dystans mówcy do samego siebie. Słowem, trzy punkty w pierwszej minucie wystąpienia. Po drugie, struktura prezentacji: osią całego wystąpienia była jedna myśl – „wyrażam wdzięczność”.
Mazowiecki, w swojej dziesięciominutowej wypowiedzi, dwanaście razy powiedział „dziękuję”, po czym wymieniał osoby i instytucje, którym coś zawdzięcza. Efekt: czytelny przekaz, wyraz uznania dla innych, a nie dla siebie. Po trzecie, w swoim zakończeniu wykorzystał „klamrę”, to znaczy nawiązał do myśli, od której rozpoczął swoje wystąpienie. Powiedział: „i tyle mądrego chciałem powiedzieć i nie biorę siebie zbyt poważnie”. Efekt: uśmiechy na twarzy słuchaczy, potakiwanie głowami na znak uznania i aprobaty dla mówiącego. Tyle, moi mili o stornie technicznej, a teraz zróbmy krok dalej. Spróbujemy pójść ciut wyżej. Oto, Mazowiecki w swoim wystąpieniem pokazał, że w przestrzeni publicznej można mówić bez żółci. Można, bez tropienia wroga. Można, bez obrzucania błotem. Bo, oto wychodzi 85 letni i mówi: „udało się nam, dziękuje!”. Inna kategoria, inny styl. Różnica. I rzecz druga. W przypadku wielu mówców horyzont ich wypowiedzi kończy się na „ja”, „mnie”. Ich język nie do dociera poza miejsca „mój”, a jak trafnie zauważył kiedyś Ludwig Wittgenstein: „Granice mojego języka, to granice mojego świata”. Mazowiecki wychodzi i mówi dziękuje WAM! Gdzie zaczyna się i gdzie kończy świat Mazowieckiego?
Słowem: dobry warsztat i wysoki poziom. Lekkość i dystans do siebie, czego i Wam sobie życzę. 
Marek Stączek - EdisonTeam.pl; 22 kwietnia 2012r.

2 komentarze:

  1. No, ale Pan Mazowiecki mówcą za wielkim to nie jest.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgodna. Jednak, jak widać nie potrzeba głośnego i dynamicznego mówienia, by czyjś głos był słyszany i brany pod uwagę. A tak na marginesie, to w biznesie – na szkodę wielu – spopularyzowany jest pogląd, że lider, szef to musi być osoba charyzmatyczna. Pogląd częściowo prawdziwy, bo jest wielu nie charyzmatycznych z wielkimi osiągnięciami.
    PS. Są ludzie, którzy żyją z tego, że popularyzują takie – tu eufemizm – niezbyt przemyślane koncepcje, i są też tacy, co w to wierzą i za to płacą!
    Marek Stączek

    OdpowiedzUsuń