Banał pierwszy - tremę trzeba wytrzepać. Jak dywan na trzepaku. Rach,
prach, po sprawie! Potrząsnąć głową, rękoma, poskakać i poudawać,
że ma się wbudowany wibrator w brzuchu. Nie do wiary? Wypróbuj!
Banał drugi - gdy ogarniasz wzrokiem salę szyderców, patrz tuż nad
linię ich czoła. Ale tak, abyś nie widział zmarszczek- tych mimicznych, bo inne
Cię raczej wprawią w dobry humor. Oni pomyślą, że spoglądasz im głęboko w oczy,
a Twoje skupienie nie zostanie skradzione przez tysiące emocji.
Banał trzeci - znajdź sojusznika. To takie pozytywne wzmocnienie, a
psycholodzy co rusz udowadniają, że marchewka skuteczniejsza jest od kija.
Patrz na niego i pław się w zachwycie, jakim obdarza Cię jego reakcja i mów
dalej!
Katarzyna Makuła, Warta S.A.; 10 lutego 2012r.
banał drugi jest najlepszy;) można zastosować też latarnię. pozdrawiam
OdpowiedzUsuń