Drodzy czytelnicy, tworząc niniejszego bloga chcemy być blisko rzeczywistości a daleko od fikcji. Stąd też osoby piszące, to ludzie na co dzień zajmujący się wystąpieniami publicznymi, praktycy: Tomasz Kryński - Bayer Polska; Robert Hirt - Menedżer; Marcin Korowaj - Radny Dzielnicy Białołęka m. st. Warszawy; Anna Dąbrowska - Grupa Onet.pl; Piotr Chromiński - TZMO; Jolanta Hanc - Grupa Onet.pl; Magdalena Stankiewicz - MundiPharma Polska; Przemysław Kopyto - UCB Pharma; Dr Włodzimierz Tasak - WBST; Rafał Waśniewski - Marketing manager; Katarzyna Halicka - Wirtualna Polska; Marek Ignyś - Bayer Polska; Bogumiła Jankowska - BZ WBK; Monika Hycnar - Ekspert HR; Dr Joanna Kantor-Martynuska - SWPS, Justyna Lubach; Adam Rogala - TVN; Artur Kalicki - TVP; Anna Rajtar-Klepuszewska - Netia.

Jesteśmy przekonani, że teksty będą dla Was interesujące i inspirujące. Czytajcie, komentujcie i przesyłajcie dalej!
Marek Stączek, Radek Głowacki, EdisonTeam.pl
___________________________________________________________________________________________________________________________________

2.11.2012

Sztuka dobrego lądowania

Tekst: Przemysław Kopyto, UCB Pharma

Podobno najlepsze wystąpienia to te, które wyglądają na zupełnie naturalne i spontaniczne, ale które w rzeczywistości są produktem wielu godzin, a może i dni, przygotowań, prób i powtórek. Ale czy oznacza to, że każde wystąpienie nie poprzedzone długim czasem żmudnych przygotowań jest skazane na porażkę? A co jeżeli nie mam wystarczająco dużo czasu na przygotowania? Na którą część wystąpienia zwrócić największą uwagę i przygotować ją najlepiej?

Niektórzy uważają, że najważniejszy jest początek, bo to on decyduje, czy słuchacz podąży za mówcą, czy nie. Inni twierdzą, że bez soczystego rozwinięcia i dobrej argumentacji – nic się nie da osiągnąć. Jednak to trochę niedoceniane zakończenie decyduje o tym, co ci, którzy dotrwali do końca zabiorą ze sobą, z czym wyjdą, o czym będą myśleć i jakie decyzje podejmą. Wielu mówców nie osiąga swoich celów tylko dlatego, że po dobrym locie nie potrafią w odpowiednim momencie miękko, ale zdecydowanie wylądować. Bardzo wiele dobrych wystąpień pozostawia niedosyt, czy wręcz niesmak, z powodu rozwlekłego zakończenia i braku pointy. Bywają wreszcie i takie, z których nie pamiętamy prawie nic - poza jednym celnym zdaniem wypowiedzianym na koniec.

Trzeba wiedzieć, jak zacząć. Trzeba umieć rozwinąć argumentację. Ale zakończenie trzeba mieć po prostu gotowe. A jeśli planujemy pewne formy interakcji – to najlepiej nawet kilka…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz