Drodzy czytelnicy, tworząc niniejszego bloga chcemy być blisko rzeczywistości a daleko od fikcji. Stąd też osoby piszące, to ludzie na co dzień zajmujący się wystąpieniami publicznymi, praktycy: Tomasz Kryński - Bayer Polska; Robert Hirt - Menedżer; Marcin Korowaj - Radny Dzielnicy Białołęka m. st. Warszawy; Anna Dąbrowska - Grupa Onet.pl; Piotr Chromiński - TZMO; Jolanta Hanc - Grupa Onet.pl; Magdalena Stankiewicz - MundiPharma Polska; Przemysław Kopyto - UCB Pharma; Dr Włodzimierz Tasak - WBST; Rafał Waśniewski - Marketing manager; Katarzyna Halicka - Wirtualna Polska; Marek Ignyś - Bayer Polska; Bogumiła Jankowska - BZ WBK; Monika Hycnar - Ekspert HR; Dr Joanna Kantor-Martynuska - SWPS, Justyna Lubach; Adam Rogala - TVN; Artur Kalicki - TVP; Anna Rajtar-Klepuszewska - Netia.

Jesteśmy przekonani, że teksty będą dla Was interesujące i inspirujące. Czytajcie, komentujcie i przesyłajcie dalej!
Marek Stączek, Radek Głowacki, EdisonTeam.pl
___________________________________________________________________________________________________________________________________

28.08.2012

O nie wylewaniu dziecka z kąpielą, czyli jak zapalić dusze słuchaczy podczas przemowy?

Tekst: Radek Głowacki, EdisonTeam.pl

Steve Ballmer
„Wszystko ma swój czas i każda sprawa pod niebem ma swoją porę” pisał Eklezjasta, innymi słowy wszystko ma swój początek i koniec - również przemawianie na forum. Dziś o tym pierwszym, o początku, o roli wstępu w prezentacji. Zanim myśl, najpierw małe zadanie. Proszę o obejrzenie fragmentu wystąpienia (około minuty) prezesa Microsoftu Steve’a Ballmera, które znajdziecie tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=EHCRimwRGLs

Teraz proszę zanotować odpowiedź na pytanie - czy mówca przyciągnął moją uwagę? Następnie proszę wypisać trzy pierwsze myśli/odczucia na temat mówcy i jego (wstępu do) prezentacji. Jeśli to zrobiliście to możemy iść dalej. 

16.08.2012

Wystąpienie publiczne z poczuciem humoru cz. 5. Uwagi końcowe

Tekst: Marek Stączek, EdisonTeam.pl

Pewnie i Wam zdarzyła się taka oto sytuacja. Otóż, ktoś próbuje powiedzieć o jakieś rzeczy bardzo prosto i – jakby w podzięce – spotyka się z pretensjami, że „życie przecież nie jest takie zero-jedynkowe ba, jest złożone, a tu takie banalne zasady!”, więc ów mówiący – by zaradzić sytuacji i wyjść naprzeciw oczekiwaniom swojego rozmówcy – wchodzi głębiej. Pokazuje niuanse, wnikliwie analizuje złożoną sytuację i wtedy – jakby po raz drugi w podzięce – słyszy: „to za bardzo skomplikowane, by mogło działać!” i w ogóle boli już głowa od tych zawiłości! Więc dzisiaj ja, uroczyście, od progu oświadczam –„dziś głowa ma boleć!”. Będzie trudniej, zawiło, a może i głębiej. Chciałbym się podzielić tym, co dodatkowo odkryłem analizując temat poczucia humoru.

8.08.2012

Wystąpienie publiczne z poczuciem humoru cz. 4. Pięć korzyści cd

Tekst: Marek Stączek; EdisonTeam.pl

Pozostało nam jeszcze omówienie trzech kolejnych korzyści wynikających z zastosowania poczucia humoru w prezentacji. 

3. Uwaga słuchaczy. Jak pewnie się zgodzicie śmieszna i trafna wypowiedź pobudza emocje, a te z kolei pozwalają nam na utrzymanie wysokiego poziomu uwagi słuchacza. Uwagi, czyli psychicznej funkcji, która jest kluczowa w procesie przyjmowania informacji i uczenia się. Warto pamiętać, że jeżeli człowiek nie skoncentruje na czymś uwagi, to tego nie widzi! 
William James, w klasycznej już definicji tego zjawiska mówi: „Uwaga jest zawładnięciem przez umysł jednego z obiektów naszego strumienia świadomości. (…) Implikuje ona rezygnację z pewnych myśli po to, by efektywnie radzić sobie z innymi.” 

1.08.2012

Wystąpienie publiczne z poczuciem humoru cz. 3. Pięć korzyści

Tekst: Marek Stączek; EdisonTeam.pl



Marcus Fabius Quintilianus

Starożytni nauczyciele retoryki, którym do pięt nie dorastamy mawiali: „docere – movere – delectare”, czyli: „uczyć – poruszać - bawić”. Zasadę tą odnajdujemy u Kwintyliana, w jednym z najstarszych podręczników do prezentacji („Kształcenie mówcy”). Pierwszy dyrektor retorycznej szkoły w Rzymie radził, by mówca potrafił mówić nie tylko komunikatywnie i merytoryczne, ale też ciekawie, dowcipnie i poruszająco! My, współcześni, jesteśmy zadowoleni z siebie gdy wdrapiemy się na poziom pierwszy – „docere”. Oni mówili jeszcze o dwóch poziomach, które – jakby nie było – odnoszą się do sfery uczuć: wyzwalają śmiech i zachwyt, budzą poruszenie i radość. 

27.07.2012

Wystąpienie publiczne z poczuciem humoru cz. 2. Klasyfikacja humoru

Tekst: Marek Stączek, EdisonTeam.pl

Na potrzeby naszej analizy, a rozprawiamy o wartości humoru w prezentacji publicznej opracowałem taką - jak mawiał ks. J. Tischner - klasyfikację od siekiery. Rzecz świeża i pewnie potrzebuje, aby ją dopracować, ale… Wyobraźcie sobie poziomą oś. Z lewej strony mamy wartość „humor nie śmieszny”, z prawej - „humor bardzo śmieszny”, czyli na razie bierzmy pod uwagę wymiar: „na ile dana wypowiedź jest w stanie rozbawić słuchacza”. Pytamy tu i oceniamy: czy opowiedziana anegdota wywołuje falę śmiechu?, na ile wygłoszony komentarz rozbawia i wyzwala eksplozję radości, czy raczej wywołuje głosy ubolewania i ciężkie westchnie? A teraz dorysujmy oś pionową.