Drodzy czytelnicy, tworząc niniejszego bloga chcemy być blisko rzeczywistości a daleko od fikcji. Stąd też osoby piszące, to ludzie na co dzień zajmujący się wystąpieniami publicznymi, praktycy: Tomasz Kryński - Bayer Polska; Robert Hirt - Menedżer; Marcin Korowaj - Radny Dzielnicy Białołęka m. st. Warszawy; Anna Dąbrowska - Grupa Onet.pl; Piotr Chromiński - TZMO; Jolanta Hanc - Grupa Onet.pl; Magdalena Stankiewicz - MundiPharma Polska; Przemysław Kopyto - UCB Pharma; Dr Włodzimierz Tasak - WBST; Rafał Waśniewski - Marketing manager; Katarzyna Halicka - Wirtualna Polska; Marek Ignyś - Bayer Polska; Bogumiła Jankowska - BZ WBK; Monika Hycnar - Ekspert HR; Dr Joanna Kantor-Martynuska - SWPS, Justyna Lubach; Adam Rogala - TVN; Artur Kalicki - TVP; Anna Rajtar-Klepuszewska - Netia.

Jesteśmy przekonani, że teksty będą dla Was interesujące i inspirujące. Czytajcie, komentujcie i przesyłajcie dalej!
Marek Stączek, Radek Głowacki, EdisonTeam.pl
___________________________________________________________________________________________________________________________________

11.03.2012

Piękne potomstwo małżeństwa z rozsądku

Podczas towarzyskiego spotkania poznałem aktora teatralnego. Oczywiście, rozmowa potoczyła się w stronę występów na forum. Popychany ciekawością, starałem się dowiedzieć,  jakie sposoby (w tej dziedzinie) wypracowała profesja, równie stara jak rola mówcy. I oto, w którymś momencie rozmowy padło bardzo interesując stwierdzenie: „Występ premierowy, z reguły jest lekką porażką – powiedział mój rozmówca. Aktor, sto procent swoich możliwość ujawnia dopiero podczas piątego, szóstego występu”. Pomyślałem, że to bardzo realistyczna ocena, bowiem: wprawa, zręczność, lekkość jest dzieckiem powtórki i ćwiczenia. Można by dojść do wniosku, że z tego pozytywistycznego związku: matki powtórki i ojca ćwiczenia, rodzą się romantyczne i inspirujące: lekkość werbalna, wprawa w mówieniu i zręczność na forum. 

Kiedyś, w bardzo podobnym tonie wypowiedział się znany publicysta Forbesa - G. Kawasaki, który mówiąc o tym, jak dojść do mistrzostwa radził: „Przede wszystkim musisz mieć coś wartościowego do powiedzenia. Trudno być dobrym mówcą, jeżeli nie ma się czym podzielić z ludźmi. Po drugie, trzeba ćwiczyć i powtarzać swoje wystąpienie. Niektóre z moich przemówień wygłaszałem już setki razy. Dopiero kiedy przećwiczysz coś wiele razy, będziesz wyglądał naturalnie i spontanicznie”.

Jaki stąd wniosek? Dość oczywisty - ćwiczyć. Banalne prawda?  Ale, wydaje się, że to jedyna słuszna rada! Więc, precyzując swoje pytanie powinienem  zapytać: „jak utrzymać swój stan motywacji, by ten sam tekst, raz jeszcze i raz jeszcze i raz jeszcze… przećwiczyć. Tu, trzeba szukać haka na siebie samego! Trzeba zbudować jakieś sidła, bo organizm nie znosi tego samego po raz setny.

Ps. Na koniec refleksja, by tak rzec … historyczna. W Polsce, wiedza na temat prezentacji i wystąpień niewątpliwie rośnie. Coraz rzadziej na szkoleniach z tego zakresu można spotkać osoby, które argumentują: „nie trzeba przygotowania, ćwiczenia – trzeba spontanicznie proszę Pana!”.  Wierzcie, bądź nie, na początku lat 90ty, nie było to jeszcze tak oczywiste.
Marek Stączek - Edisonteam.pl; 11 marca 2012r.

2 komentarze:

  1. Dzień dobry, z uwagą przeczytałem Pana wpis, i mam wątpliwość. Nie uważam, by każda prezentacja w firmie miała być, aż tak dobrze przygotowana. Wiele spotkań ma charakter rytulany. Andrzej B.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za pytanie. Prowokuje Pan do głębszych dywagacji. Oczywiście, w organizacji, w biznesie, część komunikacji ma charakter – by tak rzec – rytualny. Czyli, ktoś coś mówi, coś się odbywa, dla podtrzymania atmosfery, trwania, ciągłości, etc. I jest część wystąpień, które wypisują się w ten właśnie obraz, ale … jest miejsca na wystawienia, których celem jest poruszenie, wyzwolenie energii, pociągnięcie ludzi w stronę wizji, jaką daje lider. I tej właśnie kategorii przesłania nie sposób opracować inaczej, jak wspomniałem we wpisie. Osobiście dla mnie, wiążące są słowa, Cycerona - mistrza starożytnej retoryki, który w liście do Brutusa napisał: „Mowy, która nie zdumiewa, nie mogę uznać, za elokwentną”. No właśnie, czy przypomina Pan sobie jakieś wystąpienie, prezentację, gdzie ktoś Pana zainspirowała, a całość miała ciekawy walor intelektualny i praktyczny? Z pozdrowieniami, Marek Stączek

    OdpowiedzUsuń