Drodzy czytelnicy, tworząc niniejszego bloga chcemy być blisko rzeczywistości a daleko od fikcji. Stąd też osoby piszące, to ludzie na co dzień zajmujący się wystąpieniami publicznymi, praktycy: Tomasz Kryński - Bayer Polska; Robert Hirt - Menedżer; Marcin Korowaj - Radny Dzielnicy Białołęka m. st. Warszawy; Anna Dąbrowska - Grupa Onet.pl; Piotr Chromiński - TZMO; Jolanta Hanc - Grupa Onet.pl; Magdalena Stankiewicz - MundiPharma Polska; Przemysław Kopyto - UCB Pharma; Dr Włodzimierz Tasak - WBST; Rafał Waśniewski - Marketing manager; Katarzyna Halicka - Wirtualna Polska; Marek Ignyś - Bayer Polska; Bogumiła Jankowska - BZ WBK; Monika Hycnar - Ekspert HR; Dr Joanna Kantor-Martynuska - SWPS, Justyna Lubach; Adam Rogala - TVN; Artur Kalicki - TVP; Anna Rajtar-Klepuszewska - Netia.

Jesteśmy przekonani, że teksty będą dla Was interesujące i inspirujące. Czytajcie, komentujcie i przesyłajcie dalej!
Marek Stączek, Radek Głowacki, EdisonTeam.pl
___________________________________________________________________________________________________________________________________

4.10.2011

Abraham Lincoln, czyli o mówcy i poczuciu humoru, lub: recepta na mistrzostwo

Według amerykańskich historyków Abraham Lincoln był najbardziej dowcipnym prezydentem. Niektórzy nazywali go „kawalarzem z Białego Domu”. Lincoln ze swojego poczucia humoru uczynił oręż w walce politycznej, a opowiadając śmieszne historie nie tylko rozbawiał, ale przede wszystkim podkreślał kluczowe myśli. Warto powiedzieć, że robił to przez całe życie zawodowe, jako - prawnik, kongresmen i prezydent. Wydał kilka książek z anegdotami, które cieszyły się ogromną popularnością wśród Amerykanów.
Za ilustrację nich posłuży taki oto przykład. W czasie wojny domowej miał zwyczaj odwiedzać rannych żołnierzy. Podczas jednej z takich wizyty –  zapytał pewnego żołnierza: „czy bardzo jest Pan ranny?”, zapytany żołnierz odparł: „straciłem jedną nogę, ale byłbym  gotów stracić drugą, jeżeli tylko mógłbym usłyszeć więcej anegdot Abrahama Lincolna”.
Jak Lincoln doszedł do mistrzostwa w tej dziedzinie? Kiedyś wyznał: „opowiadania historyjek nauczyłem się w czasie, gdy byłem prawnikiem. Podróżowałem po małych miasteczkach i wymieniałem się anegdotami z innymi prawnikami i klientami”. Mamy więc drogę do mistrzostwa. Rozmowa, słuchanie, notowanie, stosowanie. Proste i trudne zarazem. Wielu, ba… bardzo wielu z tej drogi rezygnuje!

Ps.1. Dla nieprzekonanych, to zaznaczy tych, którzy uważają, że poczucie humoru, to zachowanie, które nie licuje czy umniejsza wizerunkowi mówcy polecam słowa 44 prezydenta, Baraka Obamy: „Humor nie jest frywolny. Jest po porostu innym rodzajem mądrości”.
Ps. 2  Wyobraźmy sobie, jak bardzo zmieniłby się nasz pejzaż mów publicznych, gdyby pojawiało się kliku dobrych mówców z poczuciem humoru! Można by powiedzieć, efekt byłby porównywalny z tym, jaki miał miejsce w ZSRR, gdzie po wielu siermiężnych mówcach na scenę wszedł uśmiechnięty Michaił Gorbaczow.
Marek Stączek, 4 października 2011r.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz