Drodzy czytelnicy, tworząc niniejszego bloga chcemy być blisko rzeczywistości a daleko od fikcji. Stąd też osoby piszące, to ludzie na co dzień zajmujący się wystąpieniami publicznymi, praktycy: Tomasz Kryński - Bayer Polska; Robert Hirt - Menedżer; Marcin Korowaj - Radny Dzielnicy Białołęka m. st. Warszawy; Anna Dąbrowska - Grupa Onet.pl; Piotr Chromiński - TZMO; Jolanta Hanc - Grupa Onet.pl; Magdalena Stankiewicz - MundiPharma Polska; Przemysław Kopyto - UCB Pharma; Dr Włodzimierz Tasak - WBST; Rafał Waśniewski - Marketing manager; Katarzyna Halicka - Wirtualna Polska; Marek Ignyś - Bayer Polska; Bogumiła Jankowska - BZ WBK; Monika Hycnar - Ekspert HR; Dr Joanna Kantor-Martynuska - SWPS, Justyna Lubach; Adam Rogala - TVN; Artur Kalicki - TVP; Anna Rajtar-Klepuszewska - Netia.

Jesteśmy przekonani, że teksty będą dla Was interesujące i inspirujące. Czytajcie, komentujcie i przesyłajcie dalej!
Marek Stączek, Radek Głowacki, EdisonTeam.pl
___________________________________________________________________________________________________________________________________

16.09.2013

Podróż biznesu - nieopowiedziana historia

Tekst: Zbigniew Pawlak, storyteller, podróżnik

“Traveling- it leaves you speechless, then turns you into a storyteller"- Ibn Battuta

1. W czwartek, drugiego dnia miesiąca radżab 725 roku (w czerwcu 1325 roku) z egzotycznego Maroka wyruszył w kierunku Mekki młody mężczyzna, arab, "miałem zaś w onym czasie dwadzieścia dwa lata". Pierwsza pielgrzymka przerodziła się w podróż, a ta w kolejną podróż i kolejną, a jego samego uczyniła jednym z największych podróżników w historii - Ibn Battuta. "Tak oto po raz pierwszy spotkałem się z dobrym uczynkiem. A stało się to w drodze do Hidżasu. Na ostatek dotarliśmy do Kosantiny i rozłożyliśmy się obozem pod miastem, lecz spadł ulewny deszcz i zmusił nas do opuszczenia wśród nocy namiotów i schronienia się w okolicznych domach. Nazajutrz przyjął nas zarządca miasta, jeden z najszlachetniejszych mężów Kosantiny, Abu-l-Hasan. Gdy ujrzał moją zbrukaną od deszczu odzież, rozkazał wyprać ją w swoim domu, a miast mego postrzępionego zawoju przysłał mi turban baalbekijski. W jednym zaś jego końcu zawiązał dwa złote denary. I była to pierwsza ofiarowana mi jałmużna."

W przeciągu trzydziestu lat przemierzył tysiące kilometrów wschodniego świata, doświadczył wielu niebezpieczeństw, walcząc niejednokrotnie o swoje życie, uciekając przed bandytami, ratując się z tonącego statku, a raz prawie go ścięto, więziony wielokrotnie. “... na archipelagu Malediwów został kadi na dworze królewskiej pary, gdzie pojął za żonę krewną włądczyni – była to jego czwarta małżonka... jego wpływy stały się tak duże, że musiał uciekać na Cejlon ...”. Odwiedził największych władców średniowiecznego muzułmańskiego świata oglądając wschodnią Afrykę, Persję, Azję i docierając aż do Chin. "Podróżując do Bagdadu, zastał miasto w rozbudowie, podnoszące się od czasów inwazji Mongołów w połowie XIII wieku. Meczety były stawiane na nowo a nauka rozwijała się ze wzmożonym entuzjazmem. Mongołowie pokonali Persów ale w końcowym wyniku to Persowie zwyciężyli nawracając mongolski naród na Islam i przekonując ich do swoich zwyczajów. W tym mieście Ibna Battuta zaproszony został przez Sułtana Persji do wspólnej podróży."

Pod koniec swojego życia zmuszony przez sułtana Maroka spisał swoje opowieści “Rihla – moje podróże” “...czcigodny nakaz (boski) sprawił, że podyktował opowieść o miastach, które zwiedził podczas swych wędrówek, o przedziwnych zdarzeniach, które zachował w pamięci, o władcach różnych krain tudzież o uczonych, bogobojnych i świętych mężach", których napotkał przybliżając nam rejony, zwyczaje i historie Dar al-Islam (świata islamu), na którym dziś skupione są oczy polityków, biznesmenów i nawet przywódców religijnych.

2. Siedząc w mało znanym instytucie biznesu w centrum w Oklahomie City w gronie studentów ubranych w niebieskie koszule i spodnie o kolorze khaki słuchałem młodego trenera prowadzącego zajęcia z rozwoju przedsiębiorczości. Jego oczy tryskały entuzjazmem a usta wysychały od częstotliwości wypowiadanych słów "Your own business, twój własny bizness jest jak podróż. Musisz znać cel - rysował na tablicy mapę. Musisz się przygotować - narysował łódź z wielkim żaglem. Musisz znać swoje słabości i swoje silne strony - podzielił tablicę na dwie części. Podróże są niebezpieczne, wielokrotnie ryzykowne, ale pozwalają poznać świat i zaoferować ludziom to czego nie widzieli i czego nie znają ! -nikt nie spuszczał z niego wzroku. Przynosicie im wasz produkt - mówił na jednym oddechu - waszą unikalną usługę, waszą zadziwiającą cenę! Entrepreneur - przedsiębiorca, jest podróżnikiem, który zawsze się uczy, poszukuje i gotowy jest na poświęcenie, często nie zrozumiany, samotny i jak sami wiecie brudny i zmęczony! Jesteście tutaj bo chcecie podróżować, chcecie rozpocząć swoją podróż w biznesie dlatego dzisiaj zastanowimy się jak dobrze zacząć naszą podróż - rozpocząć własny biznes."

3. Po kilku miesiącach treningu w Stanach Zjednoczonych przyszedł czas aby wrócić do miejsca skąd przyjechaliśmy na kilka miesięcy: "... wyruszyliśmy na Wschód w wieku 22 lat, za starego malucha kupiliśmy bilety i przez Moskwę lecieliśmy do miejsca gdzie mówiono nam, że wielbłądy chodzą po ulicach. Był rok 1993. "Almaty to przepiękne miasto otoczone strzelistymi górami Tien Szan - pisałem w listach do przyjaciół - Kazachowie są niesamowicie gościnnini zastawiając stół przy każdej sposoności chociaż w sklepach możemy kupić tylko jajka, topiony ser i w wielkim ЦУМ-Centralnom Uniwermagu sok jabłkowy w słoikach trzy litrowych i oczywiście szare mydło, którego zapach wita nas w domach, autobusach, na uniwersytecie i wszędzie tam gdzie ludzie dbają o higienę." Przerywając studia i będąc pełen młodzieńczej naiwności oraz wiary w Boże przeznaczenie jechałem uczyć się o życiu nomadów, angażować się w projekty medyczne, edukacyjne, humanitarne... "Building People to Build their Nation" brzmiało motto naszej organizacji. "Pierwszy rok był ciężki ale przeleciał bardzo szybko, potem kolejny, trzeci, piąty i dziesiąty a nasze rosnące dzieciaki mówiły już po rosyjsku na podwórku, angielsku w szkole i po polsku w domu, w języku kazachskim śpiewaliśmy i uczyliśmy się wierszyków na uroczystości. Liczne projekty, setki ludzi, przemiany gospodarcze, historie kryminalne, rosnący fundamentalizm i polityczne życie nie oszczędzało nas w doświadczeniach, ale i przyjaciołach - przez co zmieniało nasze zachodnie wyobrażenie o świecie. Po dwudziestu latach na Jedwabnym Szlaku, jedząc z biednymi w Afganistanie, słuchając zastraszonych na granicy z Czeczenią, dyskutując z najbardziej zawziętymi w meczetach nauczyłem się w czasie podróży, że każde życie ludzkie ..."

4. W pokoju konferencyjnym w Kingstone, niedaleko Londynu na spotkaniu liderów, starszy mężczyzna zaczął słowami "Spotkaliśmy się dzisiaj aby zastanowić się nad tym jak zainspirować ludzi tak aby dołączyli do naszych projektów i byli gotowi rozwinąć nasze idee ..." tutaj najczęściej słyszymy cytat Steva Jobs"a albo opowiadamy historię Amazon"u, przedstawiamy innowacyjną pracę zespołową Google, czasami zmieniamy głos, wyszukujemy ciekawostek i opowiadamy historie wielkich liderów biznesu niby bogów z mitologii greckiej.
... a ja nauczyłem się w czasie podróży, że każde życie ludzkie pisze swoją unikalną historię! - dlatego warto ją spisać, opowiadać. Tak by nie pozostać nieznanym "podróżnikiem biznesu". Przelej ją na papier i zainspirują innych żywą opowieścią o burzach, portach, zwątpieniach, napotkanych ludziach, zwyczajach i zwycięstwach.

“Traveling- it leaves you speechless, then turns you into a storyteller"- Ibn Battuta 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz